Temat elektronizacji zamówień publicznych szczególnie często podejmowany jest na łamach bloga Eksperci o zamówieniach. Pisaliśmy już o szansach, wyzwaniach i zagrożeniach związanych z informatyzacją systemu zamówień publicznych (zachęcamy do lektury wcześniejszego wpisu na blogu oraz tekstu opublikowanego w czasopiśmie Biuletyn Euro Info), jak również o szczegółowym zagadnieniu wpływu elektronizacji na udzielanie pełnomocnictw związanych z „procedurami zamówieniowymi”.

Popularność tematu wynika niewątpliwie z tego, że proces elektronizacji jest obecnie najpoważniejszym wyzwaniem organizacyjnym i prawnym dla całego rynku zamówień publicznych. Należy jednak przyznać, że na duże zainteresowanie temat wpływa również sposób wdrażania tego procesu, który – niestety – charakteryzuje przede wszystkim pośpiech, a w konsekwencji akcyjność działań prawodawcy. Najnowszym potwierdzeniem tego spostrzeżenia jest ustawa z dnia 20 lipca 2018 r.  zmieniająca ustawę – Prawo zamówień publicznych oraz ustawę o zmianie ustawy – Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw (dalej jako „Nowelizacja”), którą Prezydent RP podpisał 7 sierpnia 2018 r.

GŁÓWNY CEL: ODROCZENIE

W uzasadnieniu do projektu Nowelizacji jednoznacznie wskazano, że „głównym celem projektowanych zmian w ustawie o zmianie ustawy Pzp jest przesunięcie w czasie obowiązku elektronizacji zamówień w odniesieniu do postępowań o udzielenie zamówienia publicznego, prowadzonych przez innych zamawiających niż centralny zamawiający, których wartość zamówienia jest poniżej progów unijnych”. Dodatkowo na stronach UZP wyjaśniono, że odroczenie elektronizacji tzw. „zamówień krajowych” (o wartości poniżej tzw. progów unijnych) uzasadnia analiza dotychczasowych doświadczeń (w szczególności dot. składania elektronicznego JEDZ-a). W ocenie UZP takie rozwiązanie:

  • umożliwi wykonawcom „lepsze przygotowanie się do pełnej elektronizacji”,
  • przyczyni się również do zwiększenia bezpieczeństwa małych, tj. poniżej progów unijnych, ale licznych zamówień udzielanych zwykle przez mniejszych zamawiających”,
  • zmniejszy też ryzyko składania niewystarczającej liczby ofert oraz unieważniania postępowań z powodu braku ważnych ofert bez kwalifikowanego podpisu elektronicznego”.

Cele wskazywane przez UZP są niewątpliwie słuszne. Tak jak słuszne i cenne były podejmowane przez UZP liczne inicjatywy przygotowujące rynek zamówień do elektronizacji. Odnosząc się jednak do działań prawodawcy nie sposób oprzeć się wrażeniu, że począwszy od 2014 r. (kiedy prawodawca unijny przesądził o elektronizacji unijnego systemu zamówień publicznych) nie wypracowano spójnej koncepcji elektronizacji, czego dowodem jest Nowelizacja, będąca w istocie kolejnym rozwiązaniem o charakterze prowizorycznym.

ZMIANY TECHNICZNE

Niezależnie od wspomnianego powyżej głównego celu Nowelizacja wprowadza również kilka zmian o charakterze technicznym, które – w założeniu projektodawców – mają usunąć wątpliwości związane ze stosowaniem art. 10a-10g ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. prawo zamówień publicznych (dalej jako „PZP”).

Problematyczny faks

Traktowanie faksu jako środka komunikacji elektronicznej już od kilku lat budziło poważne zastrzeżenia. Ostatecznie w ramach Nowelizacji prawodawca przesądził o wykreśleniu tego narzędzia z art. 2 pkt 17 PZP. W uzasadnieniu do projektu Nowelizacji wyjaśniono przy tym jednak, że „w związku z projektowanymi zmianami w ustawie o zmianie ustawy Pzp w zakresie przesunięcia w czasie obowiązku pełnej elektronizacji zamówień w odniesieniu do postępowań o udzielenie zamówienia publicznego, prowadzonych przez innych zamawiających niż centralny zamawiający, których wartość zamówienia jest poniżej progów unijnych – w praktyce zamawiający inni niż centralny zamawiający będą mogli stosować faks w takich postępowaniach jako jeden z możliwych sposobów komunikacji zamawiającego z wykonawcą”.

Katalog oświadczeń składanych w formie elektronicznej

Ponadto prawodawca postanowił przeciąć wątpliwości dotyczące tego, jakie konkretnie oświadczenia powinny być składane w formie elektronicznej zgodnie z art. 10a ust. 5 PZP. Mianowicie zmienione brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że w postaci elektronicznej sporządza się oferty, wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu oraz oświadczenie, o którym mowa w art. 25a, w tym jednolity dokument – rozwiązanie to usuwa zatem wątpliwości związane z dotychczasowym sformułowaniem „oraz oświadczenia, w tym jednolity dokument”.

Odstąpienie od wymogu komunikacji elektronicznej

Przepisy Nowelizacji wyjaśniają również sposób składania oferty w postępowaniach, w których na podstawie art. 10c ust. 1 odstąpiono od wymogu użycia środków komunikacji elektronicznej. Prawodawca potwierdził, że w takim przypadku oferty albo części ofert powinny być, pod rygorem nieważności:

  • sporządzane w postaci papierowej,
  • opatrzone własnoręcznym podpisem,
  • złożone za pośrednictwem operatora pocztowego, osobiście lub za pośrednictwem posłańca.

W tym kontekście niezwykle istotne jest jednak uzasadnienie projektu Nowelizacji. Wyjaśniono w nim bowiem, że użycie sformułowania „oferty albo części” uzasadnione jest treścią dyrektywy 2014/24/UE. Zgodnie z motywem 53 jej preambuły „stosowanie innych środków komunikacji powinno być ograniczone tylko do tych części oferty, dla których droga elektroniczna nie jest wymagana”. W ocenie projektodawców nowe brzmienie art. 10c ust. 2 nawiązuje do tego właśnie fragmentu unijnej dyrektywy. Przyjęte rozwiązanie jest zatem niezwykle istotne w tym sensie, że przecina spory dotyczące zakresu, w jakim obowiązek elektronicznej komunikacji mógłby zostać wyłączony.

Nowy „deadline

Zgodnie z nowelizacją obowiązek zapewnienia elektronicznej komunikacji zamawiających (innych niż centralni zamawiający) z wykonawcami w postępowaniach o udzielenie zamówienia o wartości mniejszej niż kwoty tzw. progi unijnej został odsunięty do dnia 1 stycznia 2020 r., tj. – jak czytamy w uzasadnieniu do projektu „do czasu pełnego wdrożenia modelu docelowego zakładającego istnienie centralnej Platformy e-Zamówień, z którą zintegrowane będą Portale e-Usług”.

Projektodawcy deklarują również, że „proponowane rozwiązania prawno-legislacyjne nie będą miały negatywnego wpływu na działalność mikroprzedsiębiorców, małych i średnich przedsiębiorców. Co więcej, projektowane zmiany w ustawie o zmianie ustawy Pzp zwiększą szanse na lepsze przygotowanie się wykonawców, w szczególności mikroprzedsiębiorców, małych i średnich przedsiębiorców, do elektronizacji zamówień poniżej progów unijnych, w tym do dysponowania przez nich kwalifikowanym podpisem elektronicznym”.

PODSUMOWANIE

Na koniec wypada jedynie stwierdzić, że rzeczywiście wprowadzone zmiany wprowadzają rozsądne rozwiązania, które z pewnością złagodzą (co najmniej w pewnym zakresie) negatywne konsekwencje tak niestabilnego modelu informatyzacji przyjętego przez polskiego prawodawcę. Szkoda jednak, że doszło do sytuacji, iż właśnie takie zmiany przepisów oceniane są jako najbardziej racjonalne rozwiązania procesu elektronizacji polskiego systemu zamówień publicznych.