W naszym wpisie z dnia 18 października 2016 r. informowaliśmy czytelników o postanowieniu Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 5 września 2016 r. (sygn. akt: KIO 1599/16), w którym Izba w znaczący sposób ograniczyła prawo wykonawców ubiegających się o zamówienia poniżej tzw. progów unijnych do kwestionowania wyboru najkorzystniejszej oferty w drodze odwołania. Izba przesądziła wówczas, że pod pojęciem „wybory najkorzystniejszej oferty”, o którym mowa w art. 180 ust. 2 pkt 6 PZP, nie kryje się zaniechanie czynności wykluczenia z postępowania i zaniechanie czynności odrzucenia oferty, a jedynie niedokonanie wyboru oferty najkorzystniejszej zgodnie z kryteriami oceny ofert określonymi w SIWZ. Z taką zawężającą wykładnią pojęcia „wyboru najkorzystniejszej oferty” nie zgodził się Prezes Urzędu Zamówień Publicznych, który zaskarżył kontrowersyjne postanowienie do sądu okręgowego.

Chociaż właściwy w tej sprawie Sąd Okręgowy w Warszawie wciąż nie rozpoznał skargi, to w ostatnim czasie zostały wydane rozstrzygnięcia w podobnych sprawach. Mowa tu o wyrokach: Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 21 grudnia 2016 r. (IX Ga 502/16), Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 22 grudnia 2016 r. (II Ca 1461/16) oraz Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 20 stycznia 2017 r. (XII Ga 1018/16). Wszystkie trzy uwzględniły skargi wniesione przez Prezesa Urzędu.

W ocenie Sądu Okręgowego w Lublinie (wyrok opublikowany na stronie internetowej Urzędu Zamówień Publicznych), wyniki wykładni językowej i celowościowej przepisów PZP nakazują przyjąć, że odwołaniu podlegają wszystkie podejmowane w ramach badania i oceny ofert zachowania zamawiającego, prowadzące do wadliwego, niezgodnego z przepisami PZP, wyboru najkorzystniejszej oferty, w tym również zaniechanie wykluczenia wykonawcy, którego zamawiający zobowiązany był wykluczyć, jak i zaniechanie odrzucenia oferty, która winna była zostać przez niego odrzucona. Sąd zwrócił uwagę, że taka była właśnie intencja ustawodawcy, który przy okazji nowelizacji z dnia 22 czerwca 2016 r. zdecydował się poszerzyć katalog przesłanek uprawniających do wniesienia odwołania.

Stanowisko sądów zasługuje na pełną aprobatę. Pytanie tylko, jak długo będzie trwał entuzjazm wykonawców ubiegających się o „mniejsze” przetargi. Izba może nie poradzić sobie z nawałem pracy wywołanym zwiększoną liczbą odwołań i „zachęcić” ustawodawcę do zmiany przepisów.

 

Współautorem materiału jest Łukasz Zalewski – prawnik w zespole prawa zamówień publicznych kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.