Zapewne wielu uczestników rynku zamówień publicznych w Polsce zetknęło się z sytuacją, gdy orzeczenie KIO nie odnosiło się do wszystkich zarzutów podniesionych w sprawie zawisłej przed Izbą.  W szczególności zdarza się, że ocena części zarzutów w ogóle nie pojawia się w sentencji, a jednocześnie Izba ustosunkowuje się do nich w treści uzasadnienia.

Tego rodzaju praktykę trudno oczywiście usprawiedliwiać, lecz wyjaśnia ją zapewne charakter postępowania przed KIO, które jest zorientowane na możliwie szybkie i precyzyjne rozstrzyganie sporów, co prowadzi niekiedy do dość swobodnego traktowania przepisów regulujących postępowanie przed Izbą. Nie dziwi zatem, że w praktyce pomimo wymagającego docenienia trudu wkładanego przez KIO w sprawne orzekanie taka sytuacja  paradoksalnie powoduje dodatkowe komplikacje.

Jedną z takich właśnie komplikacji zajmował się niedawno Sąd Najwyższy, któremu postawiono następujące pytanie prawne: czy dopuszczalna jest skarga od wyroku Krajowej Izby Odwoławczej w zakresie zarzutów oddalonych wyłącznie w uzasadnieniu wyroku Krajowej Izby Odwoławczej przy jednoczesnym braku takiego rozstrzygnięcia w sentencji wyroku Krajowej Izby Odwoławczej?

Pytanie to zapadło w związku z wydaniem przez Izbę wyroku, w którym tylko jeden zarzut został uwzględniony w sentencji, zaś pozostałe podjęte zostały przez skład orzekający jedynie w treści uzasadnienia. Strona nieusatysfakcjonowana takim rezultatem postępowania odwoławczego wniosła o uzupełnienie wyroku w zakresie zarzutów pominiętych w sentencji, jednakże wniosek ten został przez KIO oddalony. W konsekwencji wniesiona została skarga do sądu okręgowego na wyrok KIO w zakresie zarzutów nieuwzględnionych w sentencji orzeczenia. W tym stanie faktycznym ujawniła się wątpliwość wyrażona w przywołanym pytaniu postawionym Sądowi Najwyższemu.

W uchwale z dnia 17 lutego 2016 r. (sygn. akt III CZP 111/15) SN uznał, że „dopuszczalna jest skarga do sądu od wyroku Krajowej Izby Odwoławczej dotycząca zarzutów oddalonych w uzasadnieniu tego orzeczenia a nierozstrzygniętych w sentencji”, wskazując w szczególności na to, że:

  • „Izba, uznając część zarzutów i żądań za zasadne, a część za pozbawione podstaw, powinna dać temu wyraz w części rozstrzygającej wyroku (sentencji), a nie w jego uzasadnieniu.
  • Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem judykatury, pominięcie przez sąd w sentencji wyroku rozstrzygnięcia o całości żądania nie daje podstawy do jego zaskarżenia z tej przyczyny; strona może domagać się uzupełnienia wyroku albo wystąpić z powództwem obejmującym żądanie nierozstrzygnięte. Rozstrzygnięcie przedstawionego zagadnienia prawnego w oparciu o przytoczoną regułę nie mogłoby jednak być uznane za uzasadnione, skoro wniosek o uzupełnienie wyroku został przez Izbę oddalony, a przepisy ustawy Prawo zamówień publicznych wyłączają dopuszczalność wniesienia kolejnego odwołania opartego na tych samych okolicznościach, które były przedmiotem rozstrzygnięcia w sprawie innego odwołania dotyczącego tego samego postępowania, wniesionego przez tego samego odwołującego się.
  • Wadliwa praktyka orzekania w uzasadnieniu wyroku – a nie w jego sentencji – o części zarzutów i żądań zawartych w odwołaniu nie może zamykać – przewidzianego w art. 78 Konstytucji – prawa do zaskarżenia wyroku wydanego w pierwszej instancji.”

Uchwała SN dotyczy problemu być może nie aż tak często występującego, lecz niewątpliwie doniosłego praktycznie. Jej podjęcie z pewnością pozytywnie wpłynie na funkcjonowanie rynku zamówień publicznych, likwidując zupełnie niepotrzebne stany niepewności zarówno wykonawców dążących do zaspokojenia swojego interesu, jak i zamawiających, dla których uzyskanie orzeczenia wyczerpująco rozstrzygającego powstały spór ma także bardzo duże znaczenie.