Czytelnicy bloga z łatwością dostrzegli zapewne, że atmosfera okresu wakacji odcisnęła swoje piętno na aktywności jego autorów :). Tego samego nie można z pewnością powiedzieć o polskim prawodawcy i jego aktywności w dziedzinie prawa zamówień publicznych. Ledwie zakończył się proces gruntownej modernizacji polskiego prawa zamówień publicznych, a już na początku września dokonały się kolejne zmiany polskiego systemu zamówień publicznych.

Najważniejszym wydarzeniem było oczywiście uchwalenie przez Sejm i skierowanie do prac senackich ustawy o umowie koncesji na roboty budowlane lub usługi. Na jej szczegółowe analizy przyjdzie czas po zakończeniu prac nad ustawą.

Warto jednak przypomnieć o niewątpliwie mniej doniosłym „wydarzeniu z początku września”. Od 1 września obowiązuje nowa treść art. 90 ust. 1 pkt 1 oraz art. 142 w ust. 5 pkt 2 Pzp znowelizowana ustawą z dnia 22 lipca 2016 r. o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw. Wprowadzone zmiany mają charakter jedynie kosmetyczny, lecz ze względu na zagadnienie, którego dotyczą – kwestia minimalnego wynagrodzenia za pracę – skłaniają do podjęcia refleksji nad ostatnimi działaniami legislacyjnymi w zakresie koordynowania systemu zamówień publicznych z polityką społeczną państwa. Chodzi mianowicie o proces kształtowania prawa zamówień w sposób, który przyczyni się do realizacji celów polityki społecznej państwa i poszczególnych zamawiających.

Nie jest to oczywiście oryginalny pomysł polski. Tego rodzaju działania wpisują się w międzynarodowe trendy, które – moim zdaniem – zasługują na generalną aprobatę. Niestety dobre chęci i szczera troska prawodawcy paradoksalnie bywają źródłem nowych problemów lub pogłębiają już istniejące.

Jako najwyraźniejszy tego przykład oceniam przepisy odnoszące się do kwestii zatrudniania na podstawie umowy o pracę. Niedługa jeszcze praktyka ich stosowania potwierdziła już przypuszczenia, co do poważnych trudności interpretacyjnych regulacji.

Wprowadzenie obowiązku „wymagania stosowania umów o pracę” było niewątpliwie jedną z najdonioślejszych zmian wprowadzonych przez ustawodawcę w związku z implementacją nowych dyrektyw zamówieniowych. Kierunek zmian wydaje się słuszny. O ile jednak na aprobatę zasługują wysiłki na rzecz wyeliminowania patologii polskiego rynku zamówień publicznych, jaką jest dumping socjalny, to już przyjęte środki należy – moim zdaniem – ocenić jako wysoce niedoskonałe. Nie chodzi przy tym jedynie o ich potencjał w zakresie realizacji zakładanego celu.  Podstawowe zastrzeżenia należy bowiem wysunąć wobec niejasnej – a w kilku elementach błędnej – konstrukcji przepisu, która generuje problemy o sporej doniosłości dla praktyki.

 

Serdecznie zachęcam do zapoznania się z artykułem na temat wymagań zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego opublikowanym na łamach czasopisma „Zamawiający” (nr 19 – 2016), który znajdziecie Państwo tutaj.